Gildia Fantasy Społeczność twórców miłośników fantasy! Przyłącz się - publikuj prace rozkoszuj się zasobami fantasy. Fantastyka w najlepszym wydaniu!
.:Twój profil:.

Nie zalogowany:

Zaloguj

[ Przyłącz się! ]


.:Portal:.

tanie pozycjonowanie
.:Biblioteka:.

.:Rozrywka:.

.:Światy fantasy:.

.:Online:.

Osób na stronie : 0

Zalogowanych : 0




----[ Reklama ]----

[Wstecz]

Książki Fantasy i SF - Lindgren, Astrid "Bracia Lwie Serce"

Czy zastanawialiście się kiedyś, co nas czeka po śmierci? Na pewno. Ale czy zastanawialiście się nad tym będąc dziećmi? Żywię nadzieję, że nie musieliście. Nic przyjemnego w sumie. Ale czy na pewno? Posłuchajmy:

„Chciałbym wam opowiedzieć, jak do tego doszło, że mój brat Jonatan stał się Jonatanem Lwie Serce. No i o tych wszystkich dziwnych rzeczach, które się potem zdarzyły.
Jonatan wiedział, że ja niedługo umrę. Chyba wszyscy o tym wiedzieli oprócz mnie. Panie, którym mama szyje sukienki, też wiedziały. Kiedyś myślały, że śpię i rozmawiały o tym między sobą. Zmartwiłem się oczywiście. Potem porozmawiałem o tym z Jonatanem.
- Wiesz, że mam umrzeć? - spytałem i rozpłakałem się.
- Tak, wiem - odpowiedział Jonatan po chwili.
Wtedy zacząłem jeszcze bardziej płakać.
- Przecież

Reklamy na stronie Gildii Miłośników Fantastyki

to okropne. Jak tak może być, żeby niektórzy ludzie musieli umierać, nie mając nawet dziesięciu lat? - pytałem.
- Wiesz co, Sucharku? Myślę, że będzie ci wspaniale.
- Wspaniale? - zdziwiłem się. - Czy to wspaniale leżeć w ziemi i nie żyć?
- E tam, to jest tak, jakby twoja skorupka leżała. A ty odfruniesz gdzie indziej.
- Dokąd? - zupełnie nie mogłem mu uwierzyć.
- Do Nangijali - powiedział Jonatan.
- Nangijala? - spytałem. - Gdzie to jest?
Wtedy Jonatan powiedział, że nie wie dokładnie, że gdzieś po drugiej stronie gwiazd.
- Tam są jeszcze czasy ognisk i baśni - dodał. - To ci się spodoba.
Mówił, że z Nangijali pochodzą wszystkie baśnie i ten, kto się tam znajdzie ma przygody od rana do wieczora, a nawet i w nocy.”

Tak zaczyna się jedna z najsłynniejszych powieści znanej pisarki dziecięcej - Astrid Lindgren. Powieść magiczna, baśniowa i niezwykła. Po raz pierwszy przeczytałem ją w wieku lat 10 – akurat chorowałem na zapalenie płuc - jakże dobrze rozumiałem wtedy Sucharka...
Głównymi bohaterami książki są dwaj bracia, Karol i Jonatan. Karol malutki i chorowity- Jonatan dzielny i odważny. Powieść zaczyna się naprawdę w momencie śmierci Karola i jego pojawienia się w Nangijali – magicznej krainie - gdzie niektórzy trafiają po śmierci.
Nangijala - nie jest to raj - choć tak początkowo może się wydawać, to miejsce pełne przygód i Magii. Ale miejsce niebezpieczne, bo także i w Nangijali są źli ludzie i inne złe istoty.

Treści książki opowiadać nie będę z racji tego, że być może skłonię kogoś do przeczytania, ale także i dlatego, że akcja książki nie jest ani wybitnie skomplikowana, ani odkrywcza - jednak potrafi wciągnąć i zamienić nawet dorosłego, zgorzkniałego człowieka w dziecko. W Nangijalę po prostu dalej>>


Czytaj dalej strony: 1 2
darco 2006-04-04

[Wstecz] [Strona główna]

Wasze Komentarze

Zobacz strony: 1

2014-04-23 18:59:48 WOW(666) Brat G:


To byla reklama


2006-04-04 16:47:07 Młodszy wtajemniczony(4) drizzt:

"Bracia Lwie Serce" heh czytałem to jak byłem w 2 podstawówki bodajże :D
Bardzo fajna lekturka ;)
Co dosamobójstw bohaterów ... O ile pamiętam to Jonatan umarł, bo był pożar ich domu i wziął Karola na plecy, po czym wyskoczył przez okno...
Młodszy się uratował, a starszy pod wpływem uderzenia zmarł ...(czyli czyn bohaterski, nie samobójstwo ;))
Tak mi się przynajmniej wydaje, ale jak zginął młodszy nie pamiętam ..
Jeśli zaś chodzi o reckę:
- skąpa jeśli chodzi o treść opisywanej książki, dla jednych "-", dla drugich "+"
- przez lwią(hehe aluzja do tytułu :P) część recki nakłaniasz do przeczytania książki, jako przykładu baśni dla dzieci, pod sam koniec uważasz, że śmierć bohaterów może zachęcić do popełnienie takiego samego czynu wśród najmłodszych czytelników ...Myślę, że aż tak głupich dzieci w Polsce nie mamy ;)
Pozdrawiam ;)


2006-04-04 18:50:34 Zrzeszony(9) hammer10:

To była moja lektura w 4 klasie , ach piękna kksiążka.......
bardzo mi sie podobała, nie dawno nawet kupilem ja mojemu koledzne na urodziny


2006-04-04 18:55:58 Strażnik wieży(13) kesseg:

Jakiś czas temu próbowałem wrócić do książek, które kiedyś mnie zachwycały... niestety nic z tego nie wyszło. Książki tego typu zaczęły mnie nużyć.
Recenzja dość dobra. Po odcięciu wstępu dość krótka, ale przedstawia wady i zalety. Co do zakończenia to jakoś mi ona nie pasuje... bajkowy klimat, bajkowa książka a zakończenie twarde. Cóż, mnie to lekko zraziło.


2006-04-04 22:59:57 Strateg(16) atak:

Hm... Widzę, że idziesz na łatwiznę... Szkoda, że nie przepisałes całej książki
Inne recki wyszły ci lepiej, no ale cóż...
PS. Nie wiem, która z opiekunek to zamieszczała, ale niech poprawi szlaczki.


2006-04-04 23:25:27 Strażnik wieży(13) darco:

dobra ksiązka niech broni sie sama- nie jest to typowa recenzja...poszedłem tropem publicystów "W" którzy pisząć o nowościach na rynku wydawniczym pisża raczej o swoich odczuciach niż o ksiażce...

ps. Drizzt
Jonathan owszem zginął ratując chorgo Karolka z poząru - ale potem juzw NAgijali rzucił sie w przepaść ..ale cyt!


2006-04-05 10:08:57 Biegła(10) curuni_nadira:

Hm... Jak na recenzję, która miała traktować o Twoich uczuciach, Darco, to mnie się ona wydaje... sucha. I jakoś taka bez specjalnego zaangażowania. Owszem, nieźle napisana, fabuła, ocena itp. Ale mimo wszystko sucha


2006-04-05 17:43:36 Wędrowiec(1) hitsugaya:

Czytalem to, niedawno wygrzebałem ze strychu :)
Nawet fajne, choć lekko przesłodzone. Znudził mi się trochę motyw słabego głównego bohatera, który stoi w cieniu jakiegoś lepszego człowieka, a także odwrotnie. Mimo to wspaniała książka, nawet wzruszyłem się w jednym momencie... choć w którym to ja już nie pamiętam :)


2006-04-06 00:17:05 Strażnik wieży(13) darco:

a mnie sie właśnei ten motyuw spodobał.. nie jest to kolejny spuperwiedźmin


2006-04-17 18:23:39 Wędrowiec(1) asias:

Ja pierwszy raz "usłyszałam" tę książkę w 1programie radia polskiego, gdy byłam dzieckiem, dopiero później już jako dorosła osoba ją przeczytałam. Piękna historia z sercem opowiedziana, polecam!
Ale gdybym najpierw przeczytała tę recenzję, zanim miałam kontakt z książką, to pewnie bym jej nie przeczytała.


2006-04-21 20:21:32 Wędrowiec(1) bartekb:

spox


2006-04-25 18:21:15 Pretorianka(15) sclavia:

A ja przeczytałam właśnie dziś ;)
Co do "słabego" głównego bohatera... czy ja wiem, czy Sucharek był taki słaby? Taki bojaźliwy? Nie wydaje mi się...
Mi się książka mimo wszystko spodobała... tak mi się przypomniało czytanie na lekcjach czy na wakacjach, gdzieś nad rzeką... :) miło czasem przypomnieć sobie takie rzeczy.
A najbardziej spodobał mi się motyw przybycia Sucharka do Doliny Wiśni. Ta radość ze świeżego powietrza, z przestrzeni. Znam to uczucie.


2006-10-05 11:35:47 Bard(1) matissa001:

nie lubiłam tej książki, więc miałam bardzo sceptyczne podejście.
Po przeczytaniu pracy zmieniłam je.
Ale i taknie przepadam za lekturami. Wolę sama czytać książki, a nie z przymusu.


2006-12-15 14:45:56 Wędrowiec(0) carolla:

Ja tego nie mialam jako lektury ale i tak przeczytalam, w trzeciej klasie podstawowki chyba :) Śliczna książka :)


2009-02-28 21:33:04 Wędrowiec(0) terminus_est:

Czytałem to kiedyś, dawno temu...nie podobało mi się...ale jednak bardzo zapada w pamięć, wyjątkowa książka.


Zobacz strony: 1


[Wstecz] [Strona główna]
.:Szukaj:.

.:Gildia:.

.:RPG:.



.:TOPLISTY:.
Wejdź i głosuj!
Korzystanie z serwisu GMF oznacza akceptacje Polityki Prywatności.
© 2003-2007 Michał Możejko
Zabrania się kopiowania jakiejkolwiek części strony bez zgody autorów lub administratora portalu! Kontatk: mmx83@wp.pl