Warning: include() [function.include]: SAFE MODE Restriction in effect. The script whose uid is 99 is not allowed to access /home2/fantasy/public_html/forn3/1fb313b24e0d7e171f3c289787349723-sys.php owned by uid 825 in /home/fantasy/public_html/html_format.php on line 222
Warning: include(/home2/fantasy/public_html/forn3/1fb313b24e0d7e171f3c289787349723-sys.php) [function.include]: failed to open stream: Success in /home/fantasy/public_html/html_format.php on line 222
[Wstecz]Świat Mroku - Za drzwiami pokoju numer 3Odczuwaliście kiedyś strach tak wielki, że was paraliżował? Tak potężny, że obawialiście się ruszyć z obawy, aby wasz cień obudzony nagle ze snu was nie pożarł? Baliście się tak bardzo, że nie wychodziliście z domu z obawy przed czyhającym niebezpieczeństwem? Ja przekonałem się, że można się tak bać. Być obezwładniony strachem, czekając na nieuchronne mogące przyjść z każdym kolejnym oddechem. Znałem człowieka, który był przygotowany na to, co miało się z nim stać, ale zupełnie nie potrafił poradzić sobie z pożerającym go strachem. Nikt z nas tego nie potrafi – powiedział mi pewnej nocy.
Latem roku 1999 przez prawie dwa tygodnie mieszkałem w pewnym hotelu mieszczącym się przy drodze wylotowej niewielkiego miasteczka, którego nazwy nie mogę podać przez wzgląd na
Reklamy na stronie Gildii Miłośników Fantastyki obietnicę, jaką złożyłem właścicielce tego przybytku. Kobieta obawiała się, może i słusznie, że wydarzenia tamtego lata przyczyniłyby złej sławy dla jej interesu i interesu miasta. Powód, dla którego przebywałem wtedy w tamtych stronach nie jest związany z całą historią, toteż jedynie wspomnę, że znalazłem się tam w sprawach służbowych, wypełniając pewne administracyjne papiery tamtego rejonu.
Miejsce, w którym się zatrzymałem nosiło nazwę Hotelik, co mniej więcej odpowiadało temu, czego się po tej nazwie spodziewałem. Nieduży budynek oferujący co najwyżej dwadzieścia pokoi (później dowiedziałem się, że było ich tylko dwanaście), skromną stołówkę oraz sklepik z prasą i słodyczami. Standard pokoi przypominał mi czasy studenckie i wygląd niejednego pokoju w akademiku. Plusem okazała się łazienka w każdym pokoju, co w miejscu takim jak to przyjemnie mnie zaskoczyło. Tego luksusu byłem pozbawiony przez cały okres studiów.
Otrzymałem klucz z wyrytą na metalowym breloczku czwórką. Pokój okazał się całkiem przyjemny. Jedno szerokie łóżko, szafa na ubrania, stolik, dwa krzesła oraz niewielka szafka przy łóżku, na której stał telefon i nocna lampka. Okno zasnute białą firanką wychodziło na parking i ulicę. Świetnie, pomyślałem, mam widok na swój samochód. Rano będę mógł sprawdzić, czy jeszcze stoi tam, gdzie go zaparkowałem.
Postanowiłem wziąć prysznic i odpocząć przed jutrzejszym dniem. Czekała mnie wyprawa do miasteczka z kilkukilogramowym plikiem papierów i odwiedzenie kilkuset mieszkań.
Jestem człowiekiem, który trudno przyzwyczaja się do nowych miejsc i zazwyczaj kiepsko sypiam pierwszej nocy w obcym łóżku. Dzięki temu doświadczyłem wtedy wstępu do tego, co miało się wydarzyć później.
Nie mam pojęcia w jaki sposób człowiek zapada w sen. Tamtej nocy wiele bym dał za taką informację. Przewracałem się z boku na bok, próbując choć odrobinę zażyć kojącego odpoczynku przed czekającym mnie dniem. Mijały kolejne godziny, a sen nie dalej>> Czytaj dalej strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 ewander 2007-02-03 [Wstecz] [Strona główna]
 | Zobacz strony: 1 |
Warning: include() [function.include]: SAFE MODE Restriction in effect. The script whose uid is 99 is not allowed to access ../emot_list.php owned by uid 825 in /home/fantasy/public_html/koment_lib.php on line 241
Warning: include(../emot_list.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/fantasy/public_html/koment_lib.php on line 241
2010-07-29 16:36:45 WOW(666) Brat G:
To byla reklama
| 2007-02-03 10:32:23 Młodszy strażnik(11) sammael: Opowiadanie udane i czyta się je szybko i przyjemnie.
Od strony fabularnej nie będę komentował, gdyż takie historie są często spotykane.
Co do strony technicznej... Trochę błędów było. Najczęściej były to błędy interpunkcyjne oraz powtórzenia, które czasem bardzo mocno kuły w oczy. Nie wybroniłeś się także przed literówkami i kilkoma błędami stylistycznymi.
Pozdrawiam piekielnie!
Sammael z Kręgu Serafów, Władca Piekieł
| 2007-02-03 15:06:05 Weteran(7) allen: Opowiadanie dobre, ma naprawdę klimat horroru. Co prawda nie znam się na nich, ale podobał mi się tekst. Wartka akcja, zgrabne opisy jedna k trafiło się kilka literówek i chyba cos z interpunkcji przyuważyłam:). O ile błędów nie znalazłam prawie wcale to rzucił mi się w oczy jeden:
„przyczyniłyby złej sławy”- to jest nie tak pod względem stylistycznym.
Pierwsze akapity jakoś skojarzyły mi sie z Koszmarem następnego lata:).
Pozdrawiam!
| 2007-02-05 11:14:16 Weteran(7) dacepowolny: Przyłączam się do pozytywnej opinii. Do tego tych, którzy obawiają się, że tekst jest bardzo długi, uspokajam, bo faktycznie czyta sie bardzo przyjemnie i szybko.
Mam teraz dylemat. Tekst wskazuje na dojrzałego autora. Fabuła opiera się na bardzo współczesnym zjawisku patologii w rodzinie i stanowi przestrogę dla damskich bokserów. Mamy tu morał podparty obrazowym uzasadnieniem. Natomiast równocześnie odniosłem wrażenie, że autor ujawnia własny lęk przed sakramentem małżeństwa, co mogło by oznaczać, że fabuła powstała nie na bazie autopsji, lecz obserwacji innych związków i zagrożeń jaki ich dotyczyły. Myślę jednak, że jeśli Ewander zdecyduje się na ożenek to ujrzy również dobre strony takiego kroku.
Poważne wątpliwości budzą przyczyny nienawiści do żony u Wareckiego. Skoro jedynym powodem niechcianego małżeństwa było dziecko, to po poronieniu chyba nic już nie stało na przeszkodzie aby ją zostawić? Kwestia lęku przez ojcem nie przekonuje mnie, skoro mamy do czynienia z takim potworem. Dodatkowo czy zamiłowanie do panienek, imprez i swawolnego życia może stać sie przyczyną bezgranicznej nienawiści do żony, tym bardziej, że stylu życia nie zmienił? Dla mnie to wątły argument, ale nie ważący w tym solidnym tekście.
Uderzyło mnie wykorzystanie obiegowego zwrotu "spać jak niemowlak". Właśnie przeżywam uroki z tym związane i stanowczo zaprzeczem zasadności takiej opinii - sypiam dzięki niemowlakowi maksymalnie cztery i pół godziny na dobę i to jest czas łączny.
Ewanderze dlaczego masz takie kiepskie zdanie o policji? Sam fakt pobicia powodującego poronienie bardzo trudno w mojej ocenie byłoby ukryć. A co dopiero zarąbanie żony siekierą, tym bardziej, że nie wspominasz o tuszowaniu śladów samookaleczeń przez Wareckiego.
Kolejna hipoteza dotycząca Twojej osoby to młody wiek, inaczej nie uważałbyś 55-letniego faceta za starego
Literówki były faktycznie, np. "a ona miała na swoje"
Stylistyczne również, np. "Tyle, że ja nie mam tyle czasu".
Ogólna ocena tego tekstu jednak musi być wysoka.
Gratuluję
Dace
| 2007-02-05 12:28:57 Nowicjusz(2) ewander: Dzięki za komenty. Biję się w piersi za błędy, których nie zauważyłem. Opowiadanie ma już parę lat, niestety teraz ciężko mi się zmusić do napisania czegoś nowego ale może takie opinie mnie do tego zmotywują.
Pozdrawiam
| 2007-02-14 16:30:03 Strażnik wieży(13) kesseg: Zmotywuj się, zmotywuj :D Bo to opowiadanie ma naprawdę niezły klimat. Mocne, mocne i mroczne :D Osobiście błędów nie wypatrzyłem, zbyt wciągnął mnie sam tekst.
| 2007-02-21 17:57:25 Pretendentka(3) margareth: Ogólnie bardzo interesujące, wciągnelo mnie tak, że nie zauwazylam większych błędów.
i również zachęcam do wznowienia twórczości
pozdrawiam
margerytka
| 2007-04-07 19:37:50 Wędrowiec(0) xanarachne: Nie było straszne... nawet nie było niepokojące... Ale jak na opowieść którą można straszyć kolegów na obozie to wyszło całkiem dobrzeXD
Ogólnie zawiązanie i cała historia starca, oraz co najważniejsze- płenta... No, niechętnie przyznam ale były naprawde ciekawe.
W każdym razie podobało mi sięXD
| 2007-06-16 20:08:06 Bard(1) venetta_vampire: Dobre. Jak przed czytaniem spojrzałam na ilość stron, to wydawało mi się okropnie długie. Jednak jak szybko się je czyta zauważyłam dopiero kiedy mi się nagle skończyło :).
| 2007-07-30 18:02:03 Weteran(7) nieja: heh. Zgadzam się z powyższymi. I racja, nie wiem kiedy, nagle dotarłem do końca. Smakowite opowiadanko.
| Zobacz strony: 1 | |
[Wstecz] [Strona główna]
|