Gildia Fantasy Społeczność twórców miłośników fantasy! Przyłącz się - publikuj prace rozkoszuj się zasobami fantasy. Fantastyka w najlepszym wydaniu!
.:Twój profil:.

Nie zalogowany:

Zaloguj

[ Przyłącz się! ]


.:Portal:.

.:Biblioteka:.

.:Rozrywka:.

.:Światy fantasy:.

.:Online:.

Osób na stronie :

Zalogowanych : 0

.:Statystyki:.

Odsłon: 32623566
Odwiedzeń: 14997029
Unikalnych: 13963633



----[ Reklama ]----


[Wstecz]

Gry RPG - Trudne Początki Bycia Herosem

Gry Fabularne są systemami, w których ważną (jeśli nie kluczową) rolę odgrywa postać wykreowana przez gracza. Każdy gracz pragnie by jego bohater został potężnym, doświadczonym herosem, co niestety musi zawsze potrwać określony okres czasu. W końcu punktów doświadczenia, niezbędnych do rozwoju postaci, nie dostaje się od mistrza za piękne oczy, prawda?
Zmorą większości graczy (w tym i moją) jest początek kariery nowo wykreowanej postaci, gdyż mało kto lubi grać słabym, niedoświadczonym magiem znającym garść niegroźnych czarów, czy początkującym wojownikiem, który w praktyce nie jest w stanie wygrać poważnej potyczki. Tylko w geście Mistrza leży ilość punktów przyznawanych za każdą sesję. Lecz chciałbym zaapelować do mistrzów - nie utrudniajcie awansu graczom! Oczywiste jest, że żadna postać nie rodzi się na kilkunastym

Reklamy na stronie Gildii Miłośników Fantastyki

poziomie doświadczenia, lecz postarajcie się sprawić, by okres słabości szybko minął. Przy tworzeniu bohatera należy stworzyć jego historię. Gracze wtedy opisują na kartach mroczne, odważne postaci (wizja szybko upadnie przy pierwszym teście Charyzmy), lub wesołych, ale zręcznych i wyćwiczonych zawadiaków (w tym wypadku horrorem będzie test zręczności). Gra początkującą postacią przez dłuższy czas staje się nudna, bo wizja stworzona przez gracza szybko pada. Przecież żaden gracz nie lubi, kiedy jego postać dostaje baty od byle BeeNa napotkanego w karczmie. Sami na pewno przyznacie, że widowiskiem naprawdę komicznym jest młody człowiek w czarnym płaszczu, który jeszcze przed chwilą podawał się za maga, a obecnie klęczy w kałuży błota i własnej krwi, męcząc się nad najprostszym czarem.
Wielu mistrzów nieświadomie pognębia graczy, wystawiając im do walki przeciwników doświadczonych. W powyższym przykładzie opisałem początkującą postać czarodzieja. Gracz zaczepił jakąś postać w karczmie, chcąc się bawić na sesji swoją postacią. Po to ją stworzył. Ale jak to bywa w fantastycznym świecie, BN nie da sobie w kaszę dmuchać i wywiązuje się między nimi potyczka, jak w filmach lub książkach. Pierwszopoziomowiec ma zaledwie garstkę czarów, z czego najsilniejszy ofensywny nie uszkodzi nawet szaty przeciwnika. Zostaje pokonany i upokorzony (mam nadzieję że żaden mistrz nie odważyłby się uśmiercić postaci gracza na pierwszej sesji!). Gracz traci ochotę do gry, bo został ośmieszony. Na szczęście takie sytuacje rzadko się zdarzają, jednak są wyjątki. Dobrym pomysłem wydaje się więc przyznawanie graczom większej ilości punktów, niż jest sugerowane w podręczniku do gry. Oczywiście, tylko na początku, bo kiedy postać gracza znajdzie się już na średnim poziomie doświadczenia, i "zacznie sobie radzić", droga do kolejnego awansu nie będzie już aż tak uciążliwa.
Z kolei prawdziwą tragedią dla gracza jest śmierć stworzonej postaci. Oczywiste dalej>>


Czytaj dalej strony: 1 2 3
arael 2005-01-17

[Wstecz] [Strona główna]

Wasze Komentarze

Zobacz strony: 1

2010-07-29 16:39:25 WOW(666) Brat G:


To byla reklama


2005-01-17 14:15:01 Nowicjusz(5) terreos:

no cóż... jakbyś przybył do nas(patrz ja revenant i ender :D) na sesje, to byś się dowiedział co to znaczy gnębić graczy :] ale też co gnębieni gracze potrafią wymyśleć :D


2005-01-17 14:15:01 Wtajemniczony(5) arael:

W naszej drużynie popularne jest powiedzenie- Złośliwość MG = Złośliwość Rzeczy Martwych :D:D:D
Skubany ma na sesjach serducho z kamienia, Zombiak jeden :]


2005-01-18 14:15:01 Weteran(7) ender:

Hm, w składzie z Revenantem i Terreosem mamy genialnego MG, który nowicjuszom (pierwsza profesja!) zsyła z niba demony z którymi mają się zmierzyć.
W drugim składzie teraz zacząłem prowadzić kampanię i staram się, aby nie było w niej w ogóle walki (chociaż gracze lubią pakować się w kłopoty :P), PD za walke nie przyznaję w ogóle - liczy sie tylko wczuwanie w postać i ciekawe pomysły! :)


2005-01-18 14:15:01 Nowicjuszka(5) awiarte:

Ech Zombiak, zombiak... ten to ma w czubie na secesjach. Heh, rzecz martwa, powiadasz? to się zobaczy jak nas poważnie urządzi :D


2005-01-28 14:15:01 Nowicjusz(5) revenant:

"Zmorą większości graczy (w tym i moją) jest początek kariery nowo wykreowanej postaci, gdyż mało kto lubi grać słabym, niedoświadczonym magiem znającym garść niegroźnych czarów, czy początkującym wojownikiem, który w praktyce nie jest w stanie wygrać poważnej potyczki."

Nie zgadzam się z tym twierdzeniem. Według mnie granie postacią początkową jest lepsze (Przynajmniej dla mnie), ponieważ gracz nie podchodzi do grupy orków pilnującej bramy i siepie wszystki 4 z jednym zamachnięciem, tylko musi kombinować. Rodzą się dobre pomysły i jest więcje PD'sów. Mnie granie słaba postacią nie przeszkadza, a wręcz wole taką niż jakąś przepakowaną, ponieważ słabe charakterystki automatycznie zmuszają mnie do myślenia, jak tu zajść gostka żeby było najłatwiej.

W jednej z przygód, zabrałem młot kowalski ze starej kuźni. Po jakimś czasie (kilku sesjach :D ) staliśmy przed drzwiami, dmoku w którym urzędowali opryszkowie. Wiedziałem że wchodząc do środka, naraże się na pewną śmierć. Wyszedłem (z mała pomocą kolegów) na dach, przebiłem się przez strzeche i podczas gdy moi koledzy szturmowali pomieszczenie, to ja wziąłem i zrzuciłem jednem z opryszków, młot kowalski na łeb :D. Oprych ogłuszony, ja cały, a moi koledzy mają jednego mniej do zabicia :D.
Innym razem gdy grałem człowiekiem (173 cm) atakowaliśmy dom w którym mieszkały elfy. Po zabiu pierwszego, zdjąłem z niego szaty ubrałem na siebie i zaglądałem do kolejnych pomieszczeń sprawdzając ilość potencjlanych przeciwników i innych zagrożeń bez obawy o włąsne zdrowie (swojego przecież nie zabiją :P ).
Tak więc młodzi gracze zauważcie że słaba postać to nie jest przekleństwo, które będzie sie za wami ciągnąć przez wieki, ale swego rodzaju zachęta do myślaenia i zapracowania na PD'sy.


2005-03-22 14:15:01 Młodszy nowicjusz(4) optimus:

Fajny tekst.


2005-04-02 14:15:01 Rekrut(2) melkor:

Obszerny text, ale poucza!! Mistrzowie bądźcie wyrozumialsi:)


2005-04-11 14:15:01 Wtajemniczony(5) arael:

Rev, sorry ze dopiero teraz odpisuje, mam nadzieje ze przeczytasz :] A jak nie, to poczytaja sobie inni...

Gra slabymi postaciami jest w porzadku, jesli mamy na mysli kombinowanie. To nigdy nie jest zle, a dobry mistrz i tak zawsze wymysli cos, zeby BG nie dal rady zasiec bandy orkow jednym ciosem. Mnie chodzilo bardziej o sytuacje, w ktorej poczatkujacy gracz nie moze pokonac pojedynczego przeciwnika, bo jest za slaby (nie dlatego ze kijowo zrobil postac). To jest po prostu denerwujace, chyba kilka osob sie ze mna zgodzi. Sporo zalezy od mistrza, a przeciez wielu jest takich, ktorzy nie zwazajac na to ze BG jest na pierwszym czy drugim poziomie, wystawia przeciwnikow na 15. Przy grze magiem jest to tym bardziej denerwujace- kazdy mlody czarodziej chcialby poznac jak najwiecej czarow, tym czasem na pierwszym poziomie jest ich tylko kilka, w dodatku slabych (ja wiem, zalezy od systemu, ale przewaznie tak wlasnie jest). A mistrz dodatkowo nie podrzuca zadnych zwojow na sesjach. Coz, zdarza sie i tak. Piszac ten tekst mialem na celu m.in. wplyniecie na mistrzow, zeby czesciej sie ulitowali...

A tak wogole to dzieki wszystkim za komenty :D:D:D


2005-04-15 14:15:01 Nowicjusz(5) revenant:

Zgadzam się że początkujący mag ma przewalone na całej linii szczególnie jak prowadzi jakiś idiota a nie MG, a takich teraz sporo ;-)


2006-04-28 18:59:24 Strażnik wieży(13) kesseg:

Dobry, interesujący tekst. Jest w nim trochę racji, choć nie można przesadzać w drugą stronę ;]


2006-07-22 23:21:41 Wędrowiec(0) lochiwan:

dla mnie najgorzej na poczatku ma wojownik bo sluzy za tarcze dla przwie nic nie robiacych poczatkujacych maguw


2006-08-16 20:21:35 Wędrowiec(0) havoc:

Po pierwsze jeśli macie inteligentnego i wyrozumiałego mistrza gry nie bedzie wam dawał demonów czy smoków kiedy wasze postacie są jeszcze niedoświadczone, lecz dostosuje się do waszych postaci.
Po drugie jeśli macie mistrza gry debila ZMIEŃCIE go!!!


2006-08-27 00:12:51 Wędrowiec(0) edipo:

Oj ciężkie są początki bycia wtajemniczonym ... NIe zgadzam sie z tezą trudnego bycia herosem , jeśli masz kumpli to z pewnoscia pomogo ci (Ci) Wytrwasz i bedziesz pomagal takim jak ja :D


Zobacz strony: 1


[Wstecz] [Strona główna]
.:Szukaj:.

.:Gildia:.

.:RPG:.



.:TOPLISTY:.
Wejdź i głosuj!
Korzystanie z serwisu GMF oznacza akceptacje Polityki Prywatności.
© 2003-2007 polinfor.pl Tworzenie stron - Michał Możejko
Zabrania się kopiowania jakiejkolwiek części strony bez zgody autorów lub administratora portalu! Kontatk: mmx83@wp.pl