[Wstecz]Humor, żarty, dowcipy - Sabat cz.1nich wieszać co chcę.
-Jest pani czarodziejką -dokończył szybko
-No jestem-Miriam wyprostował się dumnie, że ktoś nazwał ją czarodziejką
-Czy mogę wejść i przedstawić pani mój problem
-Kurczę fajny jakiś facet, najpierw czarodziejka teraz pani, kurczę muszę się pochwalić dziewczyną…-Miriam myślała zadowolona –Oczywiście, niech pan wejdzie. Słucham?- powiedziała
-Chodzi, oto mój zmarły ojciec…
-Panie świeć nad jego duszą-odezwał się głos z pod stołu- za chwilę wyszła z pod niego Kreta-Ale się naprułam, cholera zaraz musze być w jaskiniach, mamy dziś kontrolę czaru nawodklerog, Miri pomóż mi otworzyć portal.
Gdy kreta wniknęła w czarny owal unoszącym się nad sufitem, Miriam poprosiła gościa, aby kontynuował…
-Mój ojciec zostawił klucz do lochów zamku Rozrog…chodzi mi oto, że tam w tych podziemiach jest skarb no i kamień filozoficzny…czy
Reklamy na stronie Gildii Miłośników Fantastyki pomoże mi pani przejść przez te podziemia?
-Ja?
-Pani.
-A, co mi tam.
-dostanie pani za to, coś lepszego od tej nędznej chatki!
-Miałam chatkę z piernika na takiej ładnej kurzej nóżce, ale koleżanki wpadły z wizytą i zjadłyśmy dach, był z czekolady orzechowej, potem ściany poszły szybko, no i podłogi to ja sama…..
-Miałem na myśli pałac…..
-ee, Neandra jakiś czas mieszkała w pałacu, piździło po kątach….znaczy się, wiało niesamowicie…
-Ech, do tych podziemi to potrzebna mi silna ekipa…możesz kogoś mi polecić?
-W jakiej specjalizacji?
-magia
-Kreta, to ta co jej portal otworzyłam, ona zajmuje się ogniem, jest niesamowita jeśli chodzi o czary związane z ogniem, Enid jest kapłanka Powietrza w Wierzy z kości Słoniowej, powietrze i wszystko co się z nim wiąże jest najlepsza, wyobraź sobie że potrafiła utrzymać w stanie lewitacji stado smoków…hehhe, ale cała zabawa zaczęła się gdy te smoki się wkurzyły, a Adeli miEtła nie chciała odpalić, no i….. , no i Neandra robi doskonałe eliksiry i zna się na uzdrawianiu i drzewach, naturze i w ogóle fajna jest..
-…ktoś jeszcze?!?
-Tak, Adela pani wód,tej co jej miEtła nie chciała odpalić jak to stado smoków się wkurzyło…., zajmuje się magią lodu i wody, specjalizację robiła w transmutacji…, mieszka w zamku wyżłobionym przez wodę, ale jest ekstra jeśli chodzi o wodę….
-Pięć wiedźm?
- i transmutacje......raz…cztery…pięć.
-A jakiś wojowników?
Miriam uśmiechnęła się, przypomniała sobie Enid z łukiem….jak strzela i Adele z mieczem, Krete z gwiazdkami no Neandre i jej „małe trucizny”.
-Wydaje mi się, że nie będziesz ich potrzebował, chyba ze…ładni by byli.?
Chłopak spocił się i troszkę niecierpliwił…..bał się tego spotkania z wiedźmą, ludzie go przestrzegali, ale…no teraz to był w szoku…wszędzie walały się resztki jedzenia i butelki po spirytusie, do tego ta zalana w trupa czarnula pod stołem…
-Niech będą-wyszeptał i wyszedł
A Miriam dalej>> Czytaj dalej strony: 1 2 3 4 5 6 7 kawaii 2006-04-09 [Wstecz] [Strona główna]
 | Zobacz strony: 1 | 2010-07-29 16:36:07 WOW(666) Brat G:
To byla reklama
| 2006-06-18 14:25:30 Wędrowiec(0) amira: Uśmiałam się nie ma co. Muszę 2 przeczytać.
| 2006-07-08 17:08:47 Wędrowiec(0) fizzy: skąd ty bierzesz takie pomysły??
kurde śmieszne, no :))))
| 2006-08-03 11:22:53 Wędrowiec(0) yolande: bardzo fajne mało z krzesła nie spadłem
| Zobacz strony: 1 | |
[Wstecz] [Strona główna]
|