[Wstecz]Opowiadania Fantasy - Przeklęta krew: rozdział IIwalki. Zawsze, jako pierwszy, dosięgał przeciwnika. Wojownicy mu ufali, wiedzieli ze, jeśli popełni błąd zginie razem z nimi, jednak rzadko odnosił obrażenia. Zazwyczaj niewielkie draśnięcia.
-A twoja matka? – przerwała mu opowiadanie Ana – co z nią?
-Mój ojciec, nigdy, nie kochał żadnej kobiety. Moja matkę wybrał spośród wielu kandydatek, mających nadzieje na lepsze życie i awans społeczny. Chciał mieć gwarancje ze jego syn będzie inteligentny, silny i zdrowy. Wybór, co do mojej matki, był dla niego czysta kalkulacja. Nie pytaj, co, w naszej rodzinie, robiono z córkami – zakończył Izmel. Ana bala się o to zapytać.
-Nauczysz mnie pisać słowa? – zmieniła temat, widząc, że Izmela coraz bardziej przygnębiają wspomnienia.
-A w jakim języku miałabym cię uczyć? – spytał z uśmiechem,
Reklamy na stronie Gildii Miłośników Fantastyki chcąc zaimponować towarzyszce.
-Na początek wystarczy w moim rodzimym – zaśmiała się. Izmel wziął patyk w dłoń i na piachu narysował pierwsza literę alfabetu. Potem polecił jej zrobić to samo.
-Dobrze? – spytała, po narysowaniu niezgrabnej litery „A”. Ale Izmel wcale nie patrzył na literę. Patrzył na nią. Na jej delikatna, jasna twarz, na jej długie, czarne włosy, na jej lekki uśmiech, widoczny tylko w kącikach ust. Spojrzała na niego. Nie powiedziała ani słowa. Jego usta, zbliżyły się ku jej ustom, by już po chwili całować je namiętnie. Objął ja i położył delikatnie na trawie. Chciała tego, oddala mu się całkowicie. Trzymając ją w objęciach, wiedział, ze jest teraz dla niego całym światem. Czuł, że pokochał ja. Pierwszy raz, w swoim życiu, pokochał kobietę i jak niczego innego, pragnął być z nią już zawsze.
-Co znaczy imię twego konia? – spytała, gdy Ara’Hir niósł ich wolnym krokiem w powrotna drogę.
-Władca wichrów – odparł Izmel – lecz nie ja go tak nazwałem. Otrzymałem go w prezencie od sułtana, gdy byłem jeszcze dzieckiem. Od tej pory jesteśmy razem. Nigdy mnie nie zawiódł.
Jechali wolno, ciesząc się każda chwila spędzona ze sobą. Do wioski dotarli po zmroku.
-Dziękuję ci za wszystko. Do jutra – pożegnała go delikatnym pocałunkiem.
-Do jutra – odparł, odrywając od niej wzrok dopiero, gdy znikła za drewnianymi drzwiami swojego domu. Potem wrócił do siebie. Zmęczony, ale szczęśliwy. Położył się na łóżku i wyglądał przez otwarta na oścież okiennice. Noc była ciepła i spokojna. Świerszcze grały swoje melodie, a niebo usłały tysiące gwiazd. A pośród nich księżyc, już nie w pełni. Jego tarcza zaczęła się wpuklać. Myślał o niej i myślał o księżycu. Mając w pamięci niedawna przemianę, już myślał o następnej. Bał się zła, które dalej>> Czytaj dalej strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 artek 2005-03-10 [Wstecz] [Strona główna]
 | Zobacz strony: 1 | 2010-07-29 16:26:13 WOW(666) Brat G:
To byla reklama
| 2005-03-11 13:57:53 Wieszcz(6) horny: qrcze poza literówkami to nie bardzo jest sie czego czepić -ciekawym co dalej..????
| 2005-03-11 13:57:53 Młodszy wtajemniczony(4) artek: Hmm...staralem sie nie robic literowek :/
Thx za koment.
Prosze o wiecej wypowiedzi, bo chcialbym napisac dalsze czesci, ale chcialbym wczesniej wiedziec co jest nie tak.
| 2005-03-14 13:57:53 Starsza weteran(8) whisper: Jak tu napisać, co jest nie tak, skoro (prawie) wszystko jest tak? Spróbuję.
1.Styl i pisownia:
a)literówki, poświęć więcej czasu na poprawianie tekstu;
b)drobne niezręczności typu "włosy nachodzące na twarz" - już raczej niech byłyby opadające, to lepiej brzmi.
2. Treść właściwa (nie wiem jak to inaczej określić):
a)jakim cudem on się sam związał?;
b)poza tym fabuła w jak najlepszym porządku, o czym najlepiej świadczy to, że ciekawi mnie, co będzie dalej. Bardzo dobrze opisałeś wątek miłosny (sama mam z tym problemy), tylko Ana wydaje mi się trochę zbyt idealna i okrojona (przepraszam za wyrażenie) do swojej roli jako ukachanej głownego bohatera. Pod względem charakteru i charakterystyczności jest najsłabsza.
Ufff... to chyba tyle. Życzę natchnienia w pisaniu dalszych części:).
| 2005-03-14 13:57:53 Młodszy wtajemniczony(4) artek: Dzieki Whisper za naprawde konstruktywna krytyke. Tego wlasnie potrzebuje:) Jesli chodzi o literowki to chyba rzeczywiscie musze poswiecic wiecej czasu poprawie. Z tymi wlosami, to rzeczywiscie masz racje, ale przyznam sie ze jakos nie moglem znaleźć odpowiedniego wyrazu. Z "płytka" Ana tez wydaje mi sie ze masz racje, bede sie musial nad tym zastanowic. Jeszcze raz dzieki!
| 2005-03-14 13:57:53 Młodszy wtajemniczony(4) artek: A ha a jesli chodzi o to jak Izmel sam sie zwiazuje na krzesle, to zapewniam ze przemyslalem i to mimo ze dokladnie tego nie opisalem w tekscie. Moze kiedys to jeszcze zrobie:)
| 2005-03-14 13:57:53 Zrzeszona(9) earlin: Co do związywania sie, to ja potrafie to sobie wyobrazić, literówki to rzeczywiście. Ale treść bardzo fajna, czekam na ciąg dalszy. :) Ładnie to wszystko opisales. :)
| 2005-03-15 13:57:53 Starsza nowicjuszka(6) vampire_princess: Bardzo ładnie, bardzo ładnie. Szczerze, to pierwsz część vyła bardziej tajemnicza i czytelnik rozwiązywał zagadki w trakcie czytania i głównie to mi sie podobało...mam nadzieję, że jeszcze ten motyw przywrócisz. A generalnie, to bardzo ładnie, gdzieś tam mi kilka powtórzeń przeszkodziło, ale to jedyny mój zarzut. Czyli podsumowując: czekam na kolejną część, jeśli chcesz, zeby praca była jeszcze lepsza, dawaj motywy, które bezpośrednio wciągną czytelnika, jak np. to wyżej wspomniane rozwiązywanie zagadek. Powodzenia i daj znać, jak coś japiszesz, przeczytam z chęcią:-) Gdybyś prypadkiem cierpiał na zbyt dużą ilosć wolnego czasu, byłabym wdzięczna za przeczytanie mojej Legendy Zjednoczenia.
| 2005-03-16 13:57:53 Wtajemniczony(8) wujdans: powiem jedno - solidna firma z ciebie Artku.Poprzednie opowiadanie było ciekawe i napisane fajnym językiem. To nie odbiega od normy.Dobrze jest.
| 2005-03-21 13:57:53 Starsza weteran(8) whisper: W ramach wdzięczności za konstruktywną krytykę możesz kiedyś w przyszłości ocenić moje nowe opowiadanie (na razie jeszcze nie skończone, więc po wprowadzeniu selekcji opowiadań i tych jakiś tam komisji w bardzo dalekiej przyszłości). I nie leń się, tylko pisz ciąg dalszy!:)
| 2005-03-26 13:57:53 Młodszy wtajemniczony(4) artek: Jak tylko sie ukaze to twoje opowiadanie, mozesz byc pewien, ze przeczytam i skomentuje.
| Zobacz strony: 1 | |
[Wstecz] [Strona główna]
|