Gildia Fantasy Społeczność twórców miłośników fantasy! Przyłącz się - publikuj prace rozkoszuj się zasobami fantasy. Fantastyka w najlepszym wydaniu!
.:Twój profil:.

Nie zalogowany:

Zaloguj

[ Przyłącz się! ]


.:Portal:.

.:Biblioteka:.

.:Rozrywka:.

.:Światy fantasy:.

.:Online:.

Osób na stronie :

Zalogowanych : 0

.:Statystyki:.

Odsłon: 32623553
Odwiedzeń: 14997029
Unikalnych: 13963633



----[ Reklama ]----


[Wstecz]

Opowiadania Fantasy - Przeklęta krew: rozdział II

walki. Zawsze, jako pierwszy, dosięgał przeciwnika. Wojownicy mu ufali, wiedzieli ze, jeśli popełni błąd zginie razem z nimi, jednak rzadko odnosił obrażenia. Zazwyczaj niewielkie draśnięcia.
-A twoja matka? – przerwała mu opowiadanie Ana – co z nią?
-Mój ojciec, nigdy, nie kochał żadnej kobiety. Moja matkę wybrał spośród wielu kandydatek, mających nadzieje na lepsze życie i awans społeczny. Chciał mieć gwarancje ze jego syn będzie inteligentny, silny i zdrowy. Wybór, co do mojej matki, był dla niego czysta kalkulacja. Nie pytaj, co, w naszej rodzinie, robiono z córkami – zakończył Izmel. Ana bala się o to zapytać.
-Nauczysz mnie pisać słowa? – zmieniła temat, widząc, że Izmela coraz bardziej przygnębiają wspomnienia.
-A w jakim języku miałabym cię uczyć? – spytał z uśmiechem,

Reklamy na stronie Gildii Miłośników Fantastyki

chcąc zaimponować towarzyszce.
-Na początek wystarczy w moim rodzimym – zaśmiała się. Izmel wziął patyk w dłoń i na piachu narysował pierwsza literę alfabetu. Potem polecił jej zrobić to samo.
-Dobrze? – spytała, po narysowaniu niezgrabnej litery „A”. Ale Izmel wcale nie patrzył na literę. Patrzył na nią. Na jej delikatna, jasna twarz, na jej długie, czarne włosy, na jej lekki uśmiech, widoczny tylko w kącikach ust. Spojrzała na niego. Nie powiedziała ani słowa. Jego usta, zbliżyły się ku jej ustom, by już po chwili całować je namiętnie. Objął ja i położył delikatnie na trawie. Chciała tego, oddala mu się całkowicie. Trzymając ją w objęciach, wiedział, ze jest teraz dla niego całym światem. Czuł, że pokochał ja. Pierwszy raz, w swoim życiu, pokochał kobietę i jak niczego innego, pragnął być z nią już zawsze.
-Co znaczy imię twego konia? – spytała, gdy Ara’Hir niósł ich wolnym krokiem w powrotna drogę.
-Władca wichrów – odparł Izmel – lecz nie ja go tak nazwałem. Otrzymałem go w prezencie od sułtana, gdy byłem jeszcze dzieckiem. Od tej pory jesteśmy razem. Nigdy mnie nie zawiódł.
Jechali wolno, ciesząc się każda chwila spędzona ze sobą. Do wioski dotarli po zmroku.
-Dziękuję ci za wszystko. Do jutra – pożegnała go delikatnym pocałunkiem.
-Do jutra – odparł, odrywając od niej wzrok dopiero, gdy znikła za drewnianymi drzwiami swojego domu. Potem wrócił do siebie. Zmęczony, ale szczęśliwy. Położył się na łóżku i wyglądał przez otwarta na oścież okiennice. Noc była ciepła i spokojna. Świerszcze grały swoje melodie, a niebo usłały tysiące gwiazd. A pośród nich księżyc, już nie w pełni. Jego tarcza zaczęła się wpuklać. Myślał o niej i myślał o księżycu. Mając w pamięci niedawna przemianę, już myślał o następnej. Bał się zła, które dalej>>


Czytaj dalej strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
artek 2005-03-10

[Wstecz] [Strona główna]

Wasze Komentarze

Zobacz strony: 1

2010-07-29 16:26:13 WOW(666) Brat G:


To byla reklama


2005-03-11 13:57:53 Wieszcz(6) horny:

qrcze poza literówkami to nie bardzo jest sie czego czepić -ciekawym co dalej..????


2005-03-11 13:57:53 Młodszy wtajemniczony(4) artek:

Hmm...staralem sie nie robic literowek :/
Thx za koment.
Prosze o wiecej wypowiedzi, bo chcialbym napisac dalsze czesci, ale chcialbym wczesniej wiedziec co jest nie tak.


2005-03-14 13:57:53 Starsza weteran(8) whisper:

Jak tu napisać, co jest nie tak, skoro (prawie) wszystko jest tak? Spróbuję.
1.Styl i pisownia:
a)literówki, poświęć więcej czasu na poprawianie tekstu;
b)drobne niezręczności typu "włosy nachodzące na twarz" - już raczej niech byłyby opadające, to lepiej brzmi.
2. Treść właściwa (nie wiem jak to inaczej określić):
a)jakim cudem on się sam związał?;
b)poza tym fabuła w jak najlepszym porządku, o czym najlepiej świadczy to, że ciekawi mnie, co będzie dalej. Bardzo dobrze opisałeś wątek miłosny (sama mam z tym problemy), tylko Ana wydaje mi się trochę zbyt idealna i okrojona (przepraszam za wyrażenie) do swojej roli jako ukachanej głownego bohatera. Pod względem charakteru i charakterystyczności jest najsłabsza.
Ufff... to chyba tyle. Życzę natchnienia w pisaniu dalszych części:).


2005-03-14 13:57:53 Młodszy wtajemniczony(4) artek:

Dzieki Whisper za naprawde konstruktywna krytyke. Tego wlasnie potrzebuje:) Jesli chodzi o literowki to chyba rzeczywiscie musze poswiecic wiecej czasu poprawie. Z tymi wlosami, to rzeczywiscie masz racje, ale przyznam sie ze jakos nie moglem znaleźć odpowiedniego wyrazu. Z "płytka" Ana tez wydaje mi sie ze masz racje, bede sie musial nad tym zastanowic. Jeszcze raz dzieki!


2005-03-14 13:57:53 Młodszy wtajemniczony(4) artek:

A ha a jesli chodzi o to jak Izmel sam sie zwiazuje na krzesle, to zapewniam ze przemyslalem i to mimo ze dokladnie tego nie opisalem w tekscie. Moze kiedys to jeszcze zrobie:)


2005-03-14 13:57:53 Zrzeszona(9) earlin:

Co do związywania sie, to ja potrafie to sobie wyobrazić, literówki to rzeczywiście. Ale treść bardzo fajna, czekam na ciąg dalszy. :) Ładnie to wszystko opisales. :)


2005-03-15 13:57:53 Starsza nowicjuszka(6) vampire_princess:

Bardzo ładnie, bardzo ładnie. Szczerze, to pierwsz część vyła bardziej tajemnicza i czytelnik rozwiązywał zagadki w trakcie czytania i głównie to mi sie podobało...mam nadzieję, że jeszcze ten motyw przywrócisz. A generalnie, to bardzo ładnie, gdzieś tam mi kilka powtórzeń przeszkodziło, ale to jedyny mój zarzut. Czyli podsumowując: czekam na kolejną część, jeśli chcesz, zeby praca była jeszcze lepsza, dawaj motywy, które bezpośrednio wciągną czytelnika, jak np. to wyżej wspomniane rozwiązywanie zagadek. Powodzenia i daj znać, jak coś japiszesz, przeczytam z chęcią:-) Gdybyś prypadkiem cierpiał na zbyt dużą ilosć wolnego czasu, byłabym wdzięczna za przeczytanie mojej Legendy Zjednoczenia.


2005-03-16 13:57:53 Wtajemniczony(8) wujdans:

powiem jedno - solidna firma z ciebie Artku.Poprzednie opowiadanie było ciekawe i napisane fajnym językiem. To nie odbiega od normy.Dobrze jest.


2005-03-21 13:57:53 Starsza weteran(8) whisper:

W ramach wdzięczności za konstruktywną krytykę możesz kiedyś w przyszłości ocenić moje nowe opowiadanie (na razie jeszcze nie skończone, więc po wprowadzeniu selekcji opowiadań i tych jakiś tam komisji w bardzo dalekiej przyszłości). I nie leń się, tylko pisz ciąg dalszy!:)


2005-03-26 13:57:53 Młodszy wtajemniczony(4) artek:

Jak tylko sie ukaze to twoje opowiadanie, mozesz byc pewien, ze przeczytam i skomentuje.


Zobacz strony: 1


[Wstecz] [Strona główna]
.:Szukaj:.

.:Gildia:.

.:RPG:.



.:TOPLISTY:.
Wejdź i głosuj!
Korzystanie z serwisu GMF oznacza akceptacje Polityki Prywatności.
© 2003-2007 polinfor.pl Tworzenie stron - Michał Możejko
Zabrania się kopiowania jakiejkolwiek części strony bez zgody autorów lub administratora portalu! Kontatk: mmx83@wp.pl