Mrówkojad i halucynogenne mrówki | Pewien mrówkojad używki lubił
i w swoich planach trochę się zgubił
swego dilera zbyt często odwiedzał
biegając do niego swe życie mu sprzedał
Od poniedziałku biegał do piątku
w tym czasie stracił resztę rozsądku
za dużo mrówek pewnego dnia wmłócił
i z tego wszystkiego w przepaść się rzucił
Leciał tak długo jak zachód słońca
zanika w nocy prawie bez końca
a gdy o ziemie szybko uderzył
wtedy w swe szczęście nagle uwierzył
Zamglone oczy otworzył powoli
przez chwilę dziwne uśmiechy stroił
i szybko pobiegł daleko przed siebie
czując się prawie jak anioły w niebie | kochawiel 2005-10-29 |
[Wstecz] [Powrót do działu]
 | Zobacz strony: 1 | 2010-07-29 16:25:47 WOW(666) Brat G:
To byla reklama
| 2005-10-29 21:58:35 Strażnik wieży(13) darco: o czym jest ten wiersz?? o mrówkojadzie, dilerach czy używkach?? nic tego nie czaje..na moje przekaz jest tak zagmatwany że sie nie da odczytac..starzeje sie..;/
| 2005-10-30 12:32:27 Starszy rekrut(3) czarny_kruk: eh, raczej wierszyk, niż wiersz, ale nie oceniam go negatywne, jest łątwy w odbiorze i o łatwej codziennej treści, tylko nie znalazłem tutaj nic o mróweczkach :D
| 2005-10-30 14:42:13 Biegła(10) angelina: O jacie! Nie podoba mi się ów wiersz. Po pierwsze: prosty, po drugie nie wiadomo o czym wogóle jest, po trzecie: chaotyczny, po czwarte: nudny (jak dla mnie). Sorry, ale wydaje mi się, że nie jest on dobry... Nie daje nic do przemyślenia... Poćwicz.
| 2005-10-30 20:21:42 Weteran(7) kacnafein: A mi siepodobało... lekkie i przyjemne, ze sietak wyraże... choć przecie takie głębokie... A mrówki i owszem, były... Forma ładna, rytm jest tylko rymy czasem gdzieś umykają, ale to tylko chwilowo... poza tym kawał naprawdę dobrej roboty...
| Zobacz strony: 1 | |
[Wstecz] [Powrót do działu]
|